do góry

Hygge Wyprawa – z Oslo do Bergen.

Czy pięć dni na rowerze z Oslo do Bergen i z powrotem może być hygge? Tak, ale tylko jeśli zmoczeni deszczem zatrzymujecie się w kawiarni bez zasięgu i bez wifi. Zwijacie się tam w kłębek, pijecie gorącą czekoladę i jecie gofry z dżemem truskawkowym. Wtedy jest naprawdę hygge.     Do Bergen z Oslo można się wybrać samolotem (tanio), autobusem (niewygodnie), pociągiem (pięknie i drogo), ale można też wsiąść na rowery i niespiesznie się toczyć (omijając, naturalnie, najwyższe wzniesienia pociągiem). Wybraliśmy rowery i jak się okazało, nie mogliśmy zrobić tego lepiej. Bo w Bergen chyba bardziej chodzi o zmierzanie do niego, niż o bycie w nim. W Oslo ładujesz rower do pociągu, wyciągasz świeże drożdżówki z Godt Brød albo z BIT i przez trzy...

Continue reading

Hygge Miejsce – Bukietlove

Dwie Kasie: Kasia Filipowicz i Kasia Krzynówek, grupa dziewczyn i dużo, dużo kwiatów. Jesteśmy na warsztatach z plecenia wianków w Bukietlove. Duży drewniany stół, przeróżne gatunki roślin, słodkości i kawa. Siedzimy, pleciemy i gadamy. Jest to bardzo przyjemne zajęcie. A wianek można zasuszyć i powiesić na ścianie. Kasie rozpoczęły projekt Bukietlove z miłości do kwiatów. Obie z wykształcenia są architektkami krajobrazu. Zaraz po studiach założyły firmy. Ostatecznie stwierdziły, że i tak pracują razem, więc we dwie będzie raźniej i założyły spółkę. Zaczęły od pracy przy projektowaniu zieleni, później doszła pracownia florystyczna i warsztaty. Generalnie zajmują się wszystkim co związane z szeroko pojętą zielenią.   Jak kwiaty pojawiły się w Waszym życiu? Kasia F: Moja mama jest przyrodnikiem. Od dziecka chciałam mieć do czynienia...

Continue reading

Hygge Wyprawa – Leśniakówka

Dziś nasza pierwsza hygge - wyprawa. Trafiliśmy do magicznego miejsca - Leśniakówki w Glichowie, bardzo blisko Krakowa. Leśniakówka to trzy domy plus stodoła, sad, pasieka i 6 kotów. To miejsce gdzie przez moment poczułam się jak w dzieciństwie. Jest tu cicho, spokojnie i sielsko. Na powitanie dostajemy kompot. Na obiad naleśniki z domową marmoladą i zupę pomidorową. Kasia, która mieszka tu z rodziną i obecnie wraz z pomocą bliskich prowadzi Leśniakówkę, dwa dni wcześniej biegała z kosą i wycinała chaszcze. Podczas naszego pobytu też dzieje się dużo: Kasia pierze dywany, nadzoruje przebudowę stodoły i wymianę klepek na dachu, robi obiad dla sporej gromadki dzieci i dla nas. Do rozmowy siadamy na słońcu, w wiklinowych fotelach, cały czas towarzyszą nam śpiewające...

Continue reading

Hygge Miejsce: Litograf Studio

Wiecie co to takiego litografia? Technika ta doprowadziła między innymi do powstania druku offsetowego. Niedawno na terenie kompleksu Dolne Młyny w Krakowie powstała pracownia Litograf. To przestrzeń przyjazna dla amatorów i artystów. Właśnie tutaj Justyna Mazur, z którą mieliśmy okazję porozmawiać postanowiła otworzyć swoje studio - to spełnienie jej marzeń, pracownia jakich mało w Polsce. Justyna jest młodą mamą, która godzi macierzyństwo z pracą. Opowiedz nam coś o sobie. Justyna: Jestem Krakuską. Jestem tu od zawsze. Tylko dwa lata mieszkałam poza Krakowem, studiowałam wtedy za granicą. Najpierw uczyłam się w Grecji, potem w Niemczech. Moje życie jest dedykowane edukacji. Skończyłam studia na kierunku edukacja artystyczna. Litografia nie jest moim jedynym zajęciem. Od 6 lat zajmuję tworzeniem warsztatów oraz edukacją artystyczną...

Continue reading

Hygge Miejsce: Meat & Go

  Para z długim stażem, w Krakowie od zawsze -  Agnieszka i Jacek od 2014 roku prowadzą bar mięsny Meat & Go. Wcześniej ich mikroskopijny lokal z okienkiem do wydawania, mieścił się w kultowym kazimierskim Okrąglaku. Od niedawna w zupełnie innej odsłonie działają w przestrzeni Tytano - Dolne Młyny. Z mięsem potrafią zrobić cuda. Często stołują się u nich szefowie kuchni z najlepszych krakowskich restauracji! Czym zajmowaliście się przed Meat & Go? Jacek: Przez długi czas prowadziliśmy zakład przetwórstwa mięsnego. Działaliśmy w branży mięsnej. Stąd mamy doświadczenie i wiedzę na ten temat. Zaczęło nas ciągnąć w stronę gastronomii, ale nie marzyliśmy o restauracji. W naszym nowym Meat & Go walczymy na każdy możliwy sposób z tym, by nie kojarzyć się z restauracją. Nie...

Continue reading

Hygge Miejsce: Raw Nest

Dziś będzie zdrowo. Odwiedzamy Raw Nest i Asię Berezę - serce i mózg tego miejsca. Raw Nest to krakowska miejscówka, w której możecie napić się soków, smothies i mlek roślinnych. Wszystko z pełnowartościowych produktów, pełne przypraw, aromatów, witamin i minerałów. Opowiedz nam co nieco o sobie i Raw Nest Asia: Całe życie jestem związana z Krakowem - tu się urodziłam, wychowałam, studiowałam. Jednak specjalne miejsce w moim sercu zajmuje Vancouver. Spędziłam tam wakacje i mieszkałam po studiach. Przede wszystkim tam mieszka moja rodzina, która zainspirowała mnie do zmian żywieniowych. Pomysł na Raw Nest i jego realizacja to moja sprawka. Jednak ostatecznego efektu nie osiągnęłabym bez osób, które wspierają mnie w wysiłkach - dietetyka, który czuwa, aby wszystkie napoje były optymalnie połączone pod...

Continue reading

Hygge Miejsce: Mama i córka, czyli Ranny Ptaszek

Dziś wpadamy z wizytą do Rannego Ptaszka - nowego baru śniadaniowego w Krakowie, przy ulicy Augustiańskiej 5. Istnieje od paru tygodni, a  już wszyscy o nim mówią. To miejsce prowadzone przez mamę i córkę, Kasię i Zosię Pilitowskie. Mamę Kasię Pilitowską, odwiedzaliśmy już kiedyś w jej domu. Ranny Ptaszek jest mały i przytulny. Dwa stoliki, dwa parapety i 18 miejsc siedzących. Z okien widok na kościół św. Katarzyny i niebo nad krakowskim Kazimierzem. Opowiedz coś o sobie Zosiu. Zosia: Wychowałam się w Krakowie. Wcześniej byłam barmanką, kelnerką. W dużej mierze w była to praca w nocy, czasami po kilkanaście godzin. Gdzieś tam, na dnie serca cały czas drzemało marzenie, żeby gotować. Spędzanie czasu z mamą zawsze wyglądało podobnie. Siedziałam u niej w kuchni...

Continue reading

Jakub, Jędrek i Konrad, czyli Pilgrim Motorcycles

Trzech chłopaków po ASP i motocykle. Odwiedzamy miejsce przedziwne i fascynujące, ciekawe estetycznie, choć ukryte w starych, zniszczonych pomieszczeniach magazynów kolejowych. Miejsce wypełnione przeróżnymi przedmiotami: czaszkami, dziesiątkami narzędzi, starociami, no i przede wszystkim motocyklami. Znajdziemy tu też na przykład, uwaga: gigantyczny posąg Maryi. Jakub Kijowski, Jędrzej Hechłacz i Konrad Kaleta tworzą Pilgrim Motorcycles. Od jakiegoś czasu mają w Krakowie swoją nową miejscówkę i tam tworzą customowe motocykle.  Opowiedzcie coś o sobie chłopaki. Konrad: Ja pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego. Z małej wioski. Wszyscy poznaliśmy się w Krakowie na studiach. Na ASP na kierunku rzeźby. Zaczęliśmy coś razem robić w pracowni rzeźbiarskiej. Po jakimś czasie potrzeba nam było miejsca bardziej autonomicznego, prywatnej przestrzeni. Po jakimś czasie przerodziło się to w pasję do motocykli, w...

Continue reading

Hygge Miejsce – Lila kocha róż

Od jakiegoś czasu prawie wszyscy zwariowali na punkcie kwiatów. Tych doniczkowych i tych ciętych. Do łask wracają gatunki popularne w latach 80tych. Powstało parę fajnych miejsc, które trudno nazwać zwykłymi kwiaciarniami. Jedno z takich miejsc odwiedziłyśmy ostatnio. To Lila kocha róż w Krakowie. Lilę założyły dwie przyjaciółki - Joanna Helak i Joanna Szczepanik. Opowiedzcie nam coś o sobie. Joanna Sz.: Ja jestem z Krakowa. Tu studiowałam psychologię. Skończyłam też projektowanie wnętrz, bo ten temat również mnie interesował. Po studiach zaczęłam pracę w korporacji. Bardzo wcześnie wyprowadziłam się z domu. Mimo, że mieszkam w Krakowie od zawsze, to już w trakcie studiów podjęłam decyzję o wyprowadzce z domu rodzinnego. Nie chciałabym pracować w korporacji do końca życia, dlatego od dawna marzyłam o takim...

Continue reading

Hygge Miejsce – Drukarnia Kolory

Dziś Hygge wpada z wizytą do krakowskiej drukarni Kolory. Spotykam się z Marcinem Leszczyńskim. Marcin jest z Krakowa. Pomimo tego, że ma mnóstwo opowieści w zanadrzu, nie bardzo chce opowiadać o sobie. Cały czas podkreśla: Ale o tym nie pisz!. Skupiamy się więc na Kolorach. Dlaczego tu przyszliśmy? Drukarnia istnieje od 10 lat i jest zupełnie inna niż wszystkie znane mi drukarnie. Kolory mieszczą się w jednej z kamienic na krakowskim Podgórzu. Całe wnętrze wypełnione jest bardziej lub mniej odrestaurowanymi meblami z lat 60tych czy 70tych, maszynami drukarskimi z dawnych lat, dziesiątkami farb i wzorników papierów. Co robiłeś przed Kolorami? Marcin: Zanim powstały Kolory szukałem szczęścia. Po odpowiedzi na to pytanie postanawiam jednak trzymać się tematu drukarni.     OK. To jak powstały Kolory? Marcin: Było nas trzech...

Continue reading