do góry

Ania i Ula, czyli Ministerstwo Dobrego Mydła

O Ministerstwie Dobrego Mydła pisano już w wielu miejscach. Pewnie ciężko będzie Was zaskoczyć czymś nowym. Ale nic nie poradzimy, że chcemy napisać o dziewczynach, które stworzyły tą markę. Bardzo lubimy ich kosmetyki i ich podejście do prowadzenia biznesu. Ula i Ania same mówią o marce tak: Ministerstwo Dobrego Mydła to porządne, ręcznie wyrabiane mydła i kosmetyki. Dobre surowce, dobre rzemiosło i ciężka praca - to nasz tajny plan na sukces. Kim jesteście? Skąd pochodzicie? Gdzie żyjecie teraz? Ula: Jesteśmy dziewczynami. Córkami tych samych rodziców, partnerkami przemiłych chłopaków, mamą i ciocią pewnego małego łobuza. Tam, gdzie teraz mieszkamy, nie żyjemy od zawsze. Urodziłyśmy i wychowałyśmy się w małym uzdrowiskowym miasteczku na zachodnim wybrzeżu kraju i to właśnie w Kamieniu Pomorskim otworzyłyśmy swoją pierwszą...

Continue reading

Miejsce spotkań, czyli Międzymiastowa

Dziś wpadamy do Międzymiastowej, restauracji/baru w przestrzeni Tytano. Rozmawiamy z Emilem Hołubiczko, jednym z założycieli miejsca. Jaki był pierwszy pomysł na to miejsce? Emil: Międzymiastowa to pomysł trzech osób - Jacka, Magdy i mój. Każdy z nas jednocześnie zajmuje się nadal czymś innym i prowadzi różne działalności. Pomysł na to miejsce to dla nas trochę takie spełnienie marzeń. Na Starą Fabrykę Tytoniu trafiliśmy przypadkowo i od razu zakochaliśmy się w tej przestrzeni. Chcięliśmy  stworzyć miejsce, którego nam samym brakowało w Krakowie. Coś pomiędzy klubem, a restauracją. Miejsce spotkań. Miejsce dobre na jedzenie w ciągu dnia, ale też z najlepszym barem wieczorową porą.     Jak długo trwały przygotowania do otwarcia? Emil: Dość długo. Były różne problemy, związane z samą przestrzenią, która była pozbawiona nawet podstawowych przyłączy...

Continue reading

Ładne albumy, czyli Belmondo

Dziś trochę o ładnych, ręcznie robionych albumach na zdjęcia. Rozmawiamy z Laurą Kudlińską, jedną z założycielek Belmondo. Opowiedz trochę o sobie i początkach Belmondo. Laura: Mieszkam i pracuję w Warszawie. Razem z Sofią Estradą-Osmycką, z którą zaczęłyśmy tworzyć Belmondo, skończyłam malarstwo na ASP. Jakiś czas temu zrobiłyśmy wspólnie serię kolaży i wpadłyśmy na pomysł zrobienia z nich książki. Powstała limitowana edycja 10 sztuk. Ręcznie szyta, w welurowej oprawie, można ją zobaczyć tu: CRUSH SERIES. Belmondo zaczęło się od fascynacji książką artystyczną - od treści jaką zawiera, przez okładkę, druk, papier, po wykonanie. Bardzo lubię i kolekcjonuję taki książki, wszelkie ziny i artbooki. Książka artystyczna jest świetną formą przedstawiania wizualnych historii za pomocą fotografii, kolaży, ilustracji, daje bardzo dużo możliwości. Dlatego pierwszym pomysłem na Belmondo, było wydawnictwo...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Anka Letycja Walicka

Dziś Hygge idzie w gości do Anki Letycji Walickiej. Ankę znam prywatnie od paru lat. Czasem w ciągu paru dni potrafimy na mieście wpaść na siebie wielokrotnie, zupełnie przypadkowo. Taki już ten nasz Kraków. Anka jest projektantką ubrań, ale ukochała sobie projektowanie butów. Parzy dla nas zioła, o których nigdy wcześniej nie słyszałam: złocień i gojnik - herbatka górska. I zaczynamy gadać.     Skąd jesteś? Od kiedy mieszkasz w Krakowie? Anka: Pochodzę z miejscowości Lubaczów, tam mieszkałam do czasu ukończenia liceum.Pewnie jak większość przyjezdnych, do Krakowa przeprowadziłam się na studia. W tym mieszkaniu mieszkam 3,5 roku. Skończyłam ochronę środowiska na Wydziale Chemii. Ale zawsze chciałam robić ubrania. Zaczęłam więc studia na kierunku projektowanie ubioru. Czym zajmujesz się teraz? Anka: Jestem projektantką obuwia. Uczę też w...

Continue reading

Sól, mak i sezam, czyli Obwarzanek.com

Dziś trochę lokalnie. Chcemy pokazać Wam markę, z której Kraków powinien być dumny. Obwarzanek.com to grupa ludzi, którzy stworzyli pierwszą markę pamiątek z Krakowa, które są dobrze zaprojektowane, estetyczne, wykonane w Małopolsce i nie mają nic wspólnego ze smokiem wawelskim. Podobno wszystko zaczęło się od pytania: Czy wybrałbyś dla siebie jakąś pamiątkę na krakowskim rynku? Odpowiedź była jasna. Całość pomysłu na nowe produkty oparta była na tradycyjnym krakowskim obwarzanku. Artur Michałowski - jeden z założycieli marki, a także współzałożyciel Forum przestrzenie, odpowiada nam na parę pytań. Kto tworzy projekt? Artur: Projekt tworzony jest przez mieszkańców Krakowa. Rozumienie miasta to podstawa. Zebraliśmy się w 7 osób, każdy z nas wnosi pewną specjalizację, razem się uzupełniamy. Zespół jest barwny: prawnik, programista, strateg marketingowy, projektant,...

Continue reading

Hej, hej ze Szwecji – Fika

FIKA. Cztery litery, w których zawiera się Szwedów nieograniczone zamiłowanie do kawy, słodkich wypieków i małej przerwy od wszystkiego. Każda okazja do fiki jest dobra i wszystkie okoliczności sprzyjające. Fikę można praktykować w pracy, na mieście i w domu, z kimś kogo zna się bardzo dobrze albo prawie wcale. Przerwa na kawę nie jest szwedzkim odkryciem, ale fika to coś więcej niż picie kawy zagryzając kannelbulle (cynamonowa drożdżówka). Fika w Szwecji urasta do rangi instytucji społecznej. To czas, kiedy można pogadać i wszystko inne może leżeć odłogiem. Fika w pracy jest święta, projekty i raporty mogą zaczekać, nie wypada nie pojawić się na organizowanej fice. A powodów do niej nigdy nie brakuje. Ktoś  zaczyna, bądź kończy pracę, urodziny, adwent, fika...

Continue reading

Sojowe świece Soyoosh

Świece są hygge. To jest pewne. W Danii zużywa się najwięcej świec na mieszkańca w Europie. Przeciętny Duńczyk zużywa sześć kilogramów wosku rocznie. A aż 31% Duńczyków deklaruje, że zapala więcej niż pięć świec jednocześnie. Ja po przyjściu do domu też lubię zapalić świece, zwłaszcza jesienią i zimą. Ich światło sprawia, że czuję się lepiej. Dziś rozmawiam z Olą Lewanowicz, założycielką marki Soyoosh. Soyoosh, to pachnące świece z wosku sojowego i olejków eterycznych.      Opowiedz trochę o sobie, gdzie mieszkasz i co robisz? Ola: Jestem w ciekawym momencie życia. Mam ponad 30 lat, niedawno zaczęłam robić coś, co sprawia mi wielką przyjemność. Mam kochającego partnera, mądrego kota, trochę osiadłam w jasnym, dużym mieszkaniu w centrum miasta, gdzie mam swoją pracownię. Mam niewielkie grono dobrych znajomych....

Continue reading

Drewniane klocki – Projekt Dzioopla

Produkty Projektu Dzioopla poznałyśmy jakiś czas temu. Dziś pokazujemy ich projekty u nas. Projekt Dzioopla to proste, ekologiczne i ciekawe estetycznie zabawki. Paulina jedna z założycielek marki odpowiada nam na parę pytań.         Kto tworzy Dziooplę, skąd pochodzicie? Paulina: Pochodzimy z Kaszub i Suwalszczyzny. Natura – zieleń i lasy – towarzyszyły nam właściwie od zawsze. Jak widać, otoczenie wywarło spory wpływ na to co robimy. Dziooplą zajmujemy się na co dzień, podobnie jak grafiką, architekturą i fotografią. Nasz zespół liczy trzy osoby i ten projekt jest dla nas absolutną pasją. Każdego z nas doprowadziło tu coś innego: mój tata jest stolarzem, co sprawiło, że zapach drewna i miłość do natury zaszczepiono mi już w dzieciństwie. Z Martą przyjaźnimy się od najmłodszych lat, i to...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Pola Zag

  Do Poli trafiamy pewnego deszczowego dnia. Pola powitała nas ze słodkim rocznym Józiem i górą pączków. Jej mieszkanie mieści się w kamienicy blisko Rynku Głównego. Skąd jesteś? Od kiedy mieszkasz w Krakowie? Pola: Pochodzę z Jaworzna, tam dorastałam. Do Krakowa przyjechałam na studia i już tu zostałam. Mieszkam tu około dziesięciu lat. Teraz żyję tu i tu mi dobrze. Dorastałam w zupełnie innym estetycznie otoczeniu. W tym mieszkaniu jesteśmy od pięciu lat. Jakiś czas szukaliśmy mieszkania, znaleźliśmy je przez baner zawieszony na kamienicy. Ta kamienica zawsze mnie ciekawiła, wcześniej mieszkałam bardzo blisko. Gdy zobaczyłam to mieszkanie pierwszy raz, było bardzo szare i ponure, ale widziałam w nim potencjał. Przyciągnęły mnie do niego duże okna.       Co było ważne przy szukaniu mieszkania? Pola: Ważne...

Continue reading

Hygge recenzja – Wróżba

Agneta Pleijel to szwedzka poetka, powieściopisarka, dramatopisarka i tłumaczka urodzona w 1940 r. Sztokholmie. Dzieciństwo spędziła w Lundzie i Stanach Zjednoczonych. Jej najnowsza powieść zatytułowana „Wróżba” ukazała się właśnie w świetnym tłumaczeniu Justyny Czechowskiej w krakowskim wydawnictwie Karakter. „Wróżba” to swego rodzaju powieść-pamiętnik, rodzaj autobiografii, w której główna bohaterka mierzy się z własną przeszłością. Urodzona w rodzinie Szweda i Indonezyjki jest najstarszą spośród trzech córek. Ojciec – na pozór uporządkowany wykładowca akademicki oraz neurotyczna matka, rezygnująca z kariery pianistki na rzecz rodziny, nie potrafią zapewnić dzieciom szczęśliwego domu. Wciągają córki w rozgrywający się między nimi konflikt, fundując im emocjonalne piekło. Rozpadający się związek rodziców, częste zmiany miejsca zamieszkania powodują, że główna bohaterka jest zamkniętą w sobie, wyobcowaną pośród rówieśników dziewczynką. Dziewczynką,...

Continue reading