do góry

Hej, hej ze Szwecji – Fika

FIKA. Cztery litery, w których zawiera się Szwedów nieograniczone zamiłowanie do kawy, słodkich wypieków i małej przerwy od wszystkiego. Każda okazja do fiki jest dobra i wszystkie okoliczności sprzyjające. Fikę można praktykować w pracy, na mieście i w domu, z kimś kogo zna się bardzo dobrze albo prawie wcale. Przerwa na kawę nie jest szwedzkim odkryciem, ale fika to coś więcej niż picie kawy zagryzając kannelbulle (cynamonowa drożdżówka). Fika w Szwecji urasta do rangi instytucji społecznej. To czas, kiedy można pogadać i wszystko inne może leżeć odłogiem. Fika w pracy jest święta, projekty i raporty mogą zaczekać, nie wypada nie pojawić się na organizowanej fice. A powodów do niej nigdy nie brakuje. Ktoś  zaczyna, bądź kończy pracę, urodziny, adwent, fika...

Continue reading