do góry

Hygge Miejsce – Bukietlove

Dwie Kasie: Kasia Filipowicz i Kasia Krzynówek, grupa dziewczyn i dużo, dużo kwiatów. Jesteśmy na warsztatach z plecenia wianków w Bukietlove. Duży drewniany stół, przeróżne gatunki roślin, słodkości i kawa. Siedzimy, pleciemy i gadamy. Jest to bardzo przyjemne zajęcie. A wianek można zasuszyć i powiesić na ścianie. Kasie rozpoczęły projekt Bukietlove z miłości do kwiatów. Obie z wykształcenia są architektkami krajobrazu. Zaraz po studiach założyły firmy. Ostatecznie stwierdziły, że i tak pracują razem, więc we dwie będzie raźniej i założyły spółkę. Zaczęły od pracy przy projektowaniu zieleni, później doszła pracownia florystyczna i warsztaty. Generalnie zajmują się wszystkim co związane z szeroko pojętą zielenią.   Jak kwiaty pojawiły się w Waszym życiu? Kasia F: Moja mama jest przyrodnikiem. Od dziecka chciałam mieć do czynienia...

Continue reading

Hygge Miejsce: Mama i córka, czyli Ranny Ptaszek

Dziś wpadamy z wizytą do Rannego Ptaszka - nowego baru śniadaniowego w Krakowie, przy ulicy Augustiańskiej 5. Istnieje od paru tygodni, a  już wszyscy o nim mówią. To miejsce prowadzone przez mamę i córkę, Kasię i Zosię Pilitowskie. Mamę Kasię Pilitowską, odwiedzaliśmy już kiedyś w jej domu. Ranny Ptaszek jest mały i przytulny. Dwa stoliki, dwa parapety i 18 miejsc siedzących. Z okien widok na kościół św. Katarzyny i niebo nad krakowskim Kazimierzem. Opowiedz coś o sobie Zosiu. Zosia: Wychowałam się w Krakowie. Wcześniej byłam barmanką, kelnerką. W dużej mierze w była to praca w nocy, czasami po kilkanaście godzin. Gdzieś tam, na dnie serca cały czas drzemało marzenie, żeby gotować. Spędzanie czasu z mamą zawsze wyglądało podobnie. Siedziałam u niej w kuchni...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Marta Sputo

Nasze kolejne Hygge Odwiedziny to mieszkanie na Krakowskim Zabłociu. Odwiedzamy Martę Sputo - fotografkę. Towarzyszy nam najspokojniejszy mikro - pies Lucynka, która trafiła do Marty i jej męża Tymka dwa lata temu. Piesek nie miał domu, Marta nie planowała mieć psa, ale został i wszyscy są szczęśliwi. Opowiedz trochę o sobie, skąd jesteś? Od kiedy mieszkasz w Krakowie? Marta: Jestem z Jędrzejowa. Tam się wychowałam. Ale już podczas pierwszej szkolnej wycieczki do Krakowa poczułam, że to będzie moje ulubione miejsce na ziemi i przyszły dom. Przyjechałam tu na studia. Zawsze byłam duszą artystyczną, ale z tyłu głowy była myśl, że życie artysty, szczególnie w Polsce nie jest łatwe. W dzieciństwie chciałam być archeologiem. Całe moje dorastanie to była bitwa między byciem kreatywnym,...

Continue reading

Dla zdrowych i chorych, czyli Pan Tu Nie Stał

Dziś trochę o Pan Tu Nie Stał. Pewnie ich znacie, ale my mieliśmy okazję pogadać z Justyną i Maćkiem, "spółką małżeńską", która stworzyła to cudo. Zaczęli od prowadzenia bloga promującego polskie wzornictwo. Początkowo w asortymencie PTNS były wyłącznie t-shirty z nadrukami, później jak mówią : "poszerzyli ofertę o inne głupie głupoty i durne durnoty". PTNS to firmą w 100% łódzka. Prawie cały asortyment jest produkowany w Łodzi. Kto stoi za Pan tu nie stał? Skąd jesteście? Maciek: Pan tu nie stał to tzw. firma rodzinna, tworzymy ją ja - Maciek Lebiedowicz i Justyna Burzyńska -Lebiedowicz. Jesteśmy małżeństwem. Justyna: Jak zakładaliśmy PTNS byliśmy parą. Jesteśmy z Łodzi, chociaż Maciek to "ludność napływowa" - pochodzi z Zamościa. Przyjechał do Łodzi na studia. Zanim Pan...

Continue reading

Jakub, Jędrek i Konrad, czyli Pilgrim Motorcycles

Trzech chłopaków po ASP i motocykle. Odwiedzamy miejsce przedziwne i fascynujące, ciekawe estetycznie, choć ukryte w starych, zniszczonych pomieszczeniach magazynów kolejowych. Miejsce wypełnione przeróżnymi przedmiotami: czaszkami, dziesiątkami narzędzi, starociami, no i przede wszystkim motocyklami. Znajdziemy tu też na przykład, uwaga: gigantyczny posąg Maryi. Jakub Kijowski, Jędrzej Hechłacz i Konrad Kaleta tworzą Pilgrim Motorcycles. Od jakiegoś czasu mają w Krakowie swoją nową miejscówkę i tam tworzą customowe motocykle.  Opowiedzcie coś o sobie chłopaki. Konrad: Ja pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego. Z małej wioski. Wszyscy poznaliśmy się w Krakowie na studiach. Na ASP na kierunku rzeźby. Zaczęliśmy coś razem robić w pracowni rzeźbiarskiej. Po jakimś czasie potrzeba nam było miejsca bardziej autonomicznego, prywatnej przestrzeni. Po jakimś czasie przerodziło się to w pasję do motocykli, w...

Continue reading

Ania i Ania, czyli Pandamito

Dwie dziewczyny i papier techniczny przywieziony z podróży. Anna Słowińska i Anna Ciupryk prowadzą Pandamito. Projektują torby i akcesoria z papieru impregnowanego polipropylenem. Opowiedzcie trochę o sobie. Ania S.: Jestem z Lublina, do Krakowa przyjechałam na studia. Skończyłam Animację Kultury i Dziennikarstwo Multimedialne. Decyzja o wyprowadzce do Krakowa, to był bardzo dobry wybór, kocham to miasto. Ania C.: Jestem z Tarnowa. W Krakowie zdawałam na ASP. Po pierwszym roku zrobiłam sobie przerwę i zaczęłam zajmować się charakteryzacją. Zaczęło się od robienia makijaży koleżankom. W międzyczasie kończyłam studium kosmetologii, moja nauczycielka uwierzyła we mnie i zaczęłam brać udział w konkursach. Te konkursy to była taka moja mała terapia, bo strasznie nie lubiłam wystąpień publicznych. Pracowałam przez kilka lat na planach zdjęciowych i filmowych. W...

Continue reading

Hygge Miejsce – Lila kocha róż

Od jakiegoś czasu prawie wszyscy zwariowali na punkcie kwiatów. Tych doniczkowych i tych ciętych. Do łask wracają gatunki popularne w latach 80tych. Powstało parę fajnych miejsc, które trudno nazwać zwykłymi kwiaciarniami. Jedno z takich miejsc odwiedziłyśmy ostatnio. To Lila kocha róż w Krakowie. Lilę założyły dwie przyjaciółki - Joanna Helak i Joanna Szczepanik. Opowiedzcie nam coś o sobie. Joanna Sz.: Ja jestem z Krakowa. Tu studiowałam psychologię. Skończyłam też projektowanie wnętrz, bo ten temat również mnie interesował. Po studiach zaczęłam pracę w korporacji. Bardzo wcześnie wyprowadziłam się z domu. Mimo, że mieszkam w Krakowie od zawsze, to już w trakcie studiów podjęłam decyzję o wyprowadzce z domu rodzinnego. Nie chciałabym pracować w korporacji do końca życia, dlatego od dawna marzyłam o takim...

Continue reading

Hygge Odwiedziny – Marysia i Artur

Dziś Hygge wpada do Artura i Marysi. Oboje znam i bardzo lubię! Przez jakiś czas wspólnie pracowaliśmy, a teraz czasem bujamy się razem po mieście. Mieszkają na krakowskim Zabłociu od prawie dwóch lat.  Marysia serwuje nam herbatę i ciasto, a Artur kawę! Skąd jesteście? Marysia: Jestem z Krakowa. Wychowałam się na Kurdwanowie. Mieszkaliśmy w małym mieszkaniu. Później przenieśliśmy się do domu na Klinach. Ale nigdy nie byłam związana z domem rodzinnym jeśli chodzi o wystrój lub estetykę. Mamy z mamą odmienne gusty i nie mogłam się doczekać, aż urządzę swoje mieszkanie. Artur: Ja jestem z Tarnowa. Tam mieszkałem do czasu, kiedy przyjechałem do Krakowa na studia. Tak jak Marysia, studiowałem architekturę. Poznaliśmy się na studiach.     Jak trafiliście do tego mieszkania? Marysia: Mieszkanie wybrałam częściowo ze...

Continue reading

Naturalne kosmetyki: Hagi

Dziś trochę o naturalnych kosmetykach. Jakiś czas temu trafiłyśmy na markę Hagi Cosmetics. Hagi to naturalne, ręcznie wyrabiane kosmetyki. Hagi tworzy produkty w zależności od dostępności lokalnych surowców roślinnych i pory roku. Rozmawiamy z Gabi Kurcińską, jedną z założycielek marki. Skąd jesteś? Gdzie mieszkasz? Gabi: Urodziłam się i całe życie mieszkam w Warszawie. Kocham to miasto, ale uwielbiam też podróżować i poznawać ludzi i zwyczaje z całego świata. Na codzień pracuję w Hagi Cosmetics - odpowiadam za wizerunek firmy, ale też zajmuję się tworzeniem nowych kosmetyków i opracowywaniem receptur. Mamy mały, ale bardzo zgrany i wesoły zespół. Mogę śmiało stwierdzić, że moja praca to w dużej mierze przyjemność. Jak Hagi pojawiło się w Twoim życiu? Gabi: Moim zdaniem należy patrzeć na nasze ciało całościowo - coraz częściej zwracamy...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Kraków i kaktusy, czyli Ania Ziemniak

Nasze kolejne Hygge Odwiedziny, to Ania Ziemniak i jej mieszkanie w klimatycznej kamienicy niedaleko Wawelu, w centrum miasta. Do mieszkania prowadzą stare drewniane schody, w oknach klatki schodowej są piękne kolorowe witraże. Ania wita nas ziołową herbatą i pysznym ciastem. No to zaczynamy. Skąd jesteś? Od kiedy mieszkasz w Krakowie? Ania:  Jestem z Podkarpacia, urodziłam się w Stalowej Woli. Po maturze przeniosłam się do Krakowa. Studiowałam projektowanie ubioru na  SAPU (Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru). Po trzech latach wyjechałam do Warszawy na studia w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. W tym mieszkaniu mieszkam trzeci rok.     Jak długo szukałaś tego mieszkania? Ania: Mieszkania szukałam tylko pół dnia! To była najszybsza decyzja moja i moich rodziców. Jednego dnia  obejrzeliśmy trzy mieszkania i to było czwarte....

Continue reading