Design

Jagoda i Paulina, czyli Joy in me

Dziś trochę o naszym najnowszym odkryciu. O matach do jogi Joy in me, które są zupełnie inne niż to co znałyśmy do tej pory. Mają cudowne wzory i kolory. Rozmawiamy z Pauliną i Jagodą, założycielkami marki.

Opowiedzcie coś o sobie.

Paulina: Przede wszystkim jesteśmy przyjaciółkami i można powiedzieć, że połączyła nas Warszawa, bo to tu się poznałyśmy choć żadna z nas nie pochodzi z tego miasta. Mamy za sobą wspólne wynajmowanie mieszkania, nie jedne szalone wakacje i pracę dla tych samych pracodawców. Od zawsze przewijał się w naszych rozmowach temat wspólnego biznesu, szukałyśmy tylko odpowiedniego momentu. Mój urlop macierzyński i wyjazd Jagody do Szwajcarii pozwolił w końcu na znalezienie czasu na rozpoczęcie projektu Joy in me. Smiało możemy powiedzież, że ten rok kiedy pracowałyśmy nad konceptem marki i pierwszym produktem był najciekawszym i najbardziej intensywnym w naszym życiu.

Gdzie mieszkacie?

Paulina: Warszawa to mój dom. Kocham to miasto zwłaszcza wiosną i latem, kiedy w powietrzu czuć powiew wakacji i można poruszać się na rowerze przez okoliczne parki.

Jagoda: Obecnie mieszkam w Zurychu i codziennie odkrywam to poukładane, czyste i harmonijne miasto. Pochodzę z Krakowa, do którego zawsze wracam z wielkim sentymentem. A Warszawa stała się już wiele lat temu moim miastem i niezależnie od tego gdzie zostanę na stałe, zawsze nim pozostanie.

Czym się zajmujecie na co dzień?

Paulina: Poznałyśmy się pracując dla dużej korporacji w dziale marketingu. Obie mamy już za sobą inne doświadczenia. Prace dla mniejszych i większych firm, zarządzanie pasjonujacymi markami, masę podróży i ciekawych projektów. Wszystko to ma ogromne znaczenie w naszej codziennej pracy nad JOY in me. Ja przebywam obecnie na urlopie macierzyńskim. Próbuję połączyć wychowanie córki z pracą nad JOY in me.

Jagoda: Ja pracuję w globalnym dziale rozwoju produktów w Szwajcarskiej firmie, a po godzinach i w weekendy rozwijam Joy in me.

 

 

Skąd pomysł na Joy in me? Skąd wzięła się nazwa? 

Paulina: JOY in me, powstało z przyjaźni i wspólnej fascynacji jogą. To połączenie doświadczeń z podróży i zamiłowania do sportu oraz próba znalezienia balansu w otaczającym nas świecie. To nasza wspólna podróż, która zaczęła się wiele lat temu i trwa do dziś. Podróż, która sama w sobie jest nagrodą.

Jagoda: Nazwa jest odzwierciedleniem naszych doswiadczeń z jogą i tego co joga nam dała. To właśnie chcemy przekazać kobietom na całym świecie. Joga to sztuka przebudzenia. Podróż w głąb siebie. Pomaga nam płynąć z nurtem, nie pod prąd. Przypomina, że wszystko co nas otacza jest ze sobą powiązane, dlatego powinniśmy żyć, działać, oddychać ze świadomością i cieszyć się, że możemy to wszystko przeżywać. Każda z nas powinna znaleźć radość w sobie. Tylko w pełni akceptując siebie możemy budować świadome i wartościowe relacje z innymi.

Paulina: Na rynku działamy od niedawna, bo dopiero od grudnia 2016, ale tempo jakiego nabrało nasze życie od tego momentu sugeruje, że to co robimy ma sens i sie podoba. 

Z czego wykonane są maty? Kto projektuje wzory? 

Paulina: Joy in me to lifestylowa jogowa marka dla aktywnych, świadomych kobiet. Obecnie naszym głównym produktem są maty do jogi wykonane z naturalnego kauczuku oraz ultra-absorbującej mikrofibry zadrukowanej farbami na bazie wody. Maty te są biodegradowalne i nadają się do recyclingu. Nie zawierają ołowiu i kadmu oraz ftalanów, lateksów i sylikonów. To na czym codziennie ćwiczymy ma ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia a takż​e zdrowia. Dlatego produkty, które oferujemy łącz​ą​ ekologię z pi​ę​knym designem.

Jagoda: Pasjonują nas wzory, które tworzy natura. Gra światła na tafli wody, kształt liści, konstelacje gwiazd. Przypadkowość detali, która zdaje się kryć w sobie perfekcyjny plan. Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce do praktykowania jogi niż harmonijne otoczenie natury. Joga wśród pól ryżowych Bali czy palm Kostaryki to bardzo głębokie doświadczenie. Nasze maty, to próba przeniesienia tych niezapomnianych doświadczeń niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy.

Paulina: Wzory mat to nasze osobiste doświadczenia z jogi i podróży. Nasz proces twórczy pozwala nam uchwycić niedoskonałą doskonałość natury. Nad inspiracjami oraz wstępnymi koncepcjami pracujemy wspólnie, ale dyrektorem artystycznym jest Jagoda. To ona czuwa nad stroną graficzną i artystyczną marki oraz projektuje wzory. Każdy wzór to połaczenie wizji artystycznej z wysoką techniką cyfrowego druku. Wyrazisty trójwymiarowy efekt wzorów oraz głębię printów uzyskujemy dzięki dużo wyższemu niż zwykle poziomowi szczegółowości obrazu i tekstury. Fotograficzne printy ożywają poprzez proces projektowania oraz technologię druku. Każdy projekt to wiele godzin foto manipulacji, a niektóre koncepcje okazują się o wiele trudniejsze od innych. W niektórych pracach wykorzystujemy odbicia lustrzane i symetrie aby uzyskać harmonijny efekt końcowy.

Co lubicie robić w czasie wolnym?

Paulina: Przede wszystkim lubimy uprawiać jogę, która stała się wazna częścia naszego życia. Obie lubimy podróże i snowboard. Jago jest entuzjastką designu, lubi dobrą książkę i ponad wszystko kocha Bali gdzie uwielbia surfować.

Jagoda: Paulina to urodzony sportowiec, uwielbia ruch w każdej postaci, kocha świat i jego różnorodność – zwiedziła już jego spory kawałek, do magicznej 100 brakuje już tylko połowy, a apetyt na podróże tylko rośnie.

 

 

 

Żeby zobaczyć więcej wejdźcie tu i tu.

Zdjęcia: Joy in me.

 

 

Komentarze 3

  1. Maria D
    Reply

    Gratuluję pomyslu! Całkiem podobne do Miamiko

    24 Kwiecień, 2017
  2. Wiktor Jagielski
    Reply

    No muszę przyznać, że te maty prezentują się naprawdę dobrze. Chyba zastanowię się nad zakupem jednej dla mojej żony 😛

    24 Kwiecień, 2017
    • ola
      Reply

      Polecamy!

      25 Kwiecień, 2017

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *