Design

Kolaż No. 13

Tekst: Ola Koperda / Zdjęcia: materiały producentów

 

Święta coraz bliżej, dlatego dziś pierwsza tura moich wybrańców pod choinkę. Parę polskich marek, które odkryłam całkiem niedawno.

 

JOHN & MARY

JOHN & MARY, czyli Jan i Maria. Marka ruszyła zeszłej wiosny z dwoma modelami toreb oraz portfeli. Teraz w asortymencie są skórzane portfele męskie i damskie, zamszowe portmonetki w kolorach zależnych od sezonu i dwa modele torebek. Wszystko szyte w Polsce, ze skór z lokalnych garbarni oraz w przypadku zamszy –  sprowadzanych z Włoch.

Nie lubię niczego co czerwone (w mojej szafie jest jeden czerwony t-shirt),  ale ich torebka w karminowym kolorze jest czymś co chciałabym mieć! Znalezienie nie tylko ładnego, ale dobrze zaprojektowanego portfela wykonanego w Polsce nie bywa łatwe (szczególnie w przypadku męskich portfeli), a te od JOHN & MARY, są proste, ponadczasowe, mają klasyczne kolory i przystępne ceny.

Już niedługo pojawi się nowy model torby, case na laptopa, paski, kosmetyczki i saszetki oraz nowe portfele ze skóry licowej!

 

ROU PRODUCTS

Coś dla estetów i bibliofilów. To młoda marka z Katowic. Stoją za nią dziołszka i synek: Alicja i Michał. Ideę Rou określają jako: „wyjątkowość ujęta w prostą formę”. Lubią proste, lecz nieszablonowe rozwiązania, które pozwalają na to, by ich akcesoria wdzięcznie służyły swoim użytkownikom, czyniąc ich przestrzeń bardziej uporządkowaną, przyjazną i ciekawą. Pracują lokalnie z przemysłem i rzemieślnikami, tak, aby przy zachowaniu przemysłowego procesu produkcyjnego tworzyć wysokiej jakości, ponadczasowe wzornictwo o wyjątkowym, osobistym charakterze.

Aktualnie w ofercie Rou są akcesoria do wyposażania wnętrz, obiekty w „podręcznej” skali. Stołowe lustro Soll Mirror, pojemniki na biżuterię (i nie tylko!) Baba Box w dwóch rozmiarach, mosiężna zakładka do książki „Venus” oraz komplet tac „Fala” do serwowania kawy lub porządkowania przyborów biurowych. A wszystko to wykonane perfekcyjnie! Użyte materiały to mosiądz i czarny lub biały metal. Z niecierpliwością czekam na kolejne projekty!

 

 

 

 

 

Oh!Zuza

W końcu znalazłam piękne piżamy robione w Polsce. Do tej pory nie było to zbyt łatwe zadanie, nadal jest  to spora nisza, ładne piżamy można znaleźć głównie w sieciówkach. Ale w końcu są. I to nie tylko piżamy, ale bielizna (piękne figi z wysokim stanem i koronkowe braletki), topy i koszulki (chcę każdą!), peniuary, koszule nocne i sukienki. Wszystko to szyte we własnej szwalni w Łodzi. Każdy element sprzedawany jest osobno, by można je było łączyć, tak jak chcemy.

Myślałam, że szanse na to, że jakaś marka zaskoczy mnie projektami nocnej bielizny są małe, no ale stało się. Każdy projekt zaskakuje. Długie spodnie z koronką na dole, koronkowe szorty, przezroczyste koszulki w kropki, długie jedwabne koszule… Zobaczcie same!

Na hasło HYGGE dla Was 20% zniżki!

 

 

 

 

 

MOYA MATCHA

Po ostatniej podróży do Malezji smak matchy jest czymś, za czym tęsknię. Tam codziennie jedliśmy ją w przeróżnych produktach: czekoladzie, lodach, czy japońskich ryżowych kluseczkach mochi. Dlatego po powrocie wracam do tego smaku, parząc pierwszą w życiu matcha latte.

Matcha to zielona herbata w proszku o charakterystycznym, intensywnie zielonym kolorze, uzyskanym poprzez specjalną metodę produkcji polegającą na zacienianiu krzewów herbacianych trzy tygodnie przed zbiorem, co powoduje wzrost ilości chlorofilu w liściach. Matchę można pić zamiast kawy. Pobudza i poprawia koncentrację. Oprócz tego ma mnóstwo zalet, między innymi jest najsilniejszym naturalnym antyoksydantem (jedna porcja odpowiada 10 filiżankom zwykłej zielonej herbaty), spala tłuszcz i obniża poziom cholesterolu. No ale przede wszystkim jest pyszna. Z matchy możecie zrobić wszystko: ciasto, smoothie, a nawet chleb.

Moya Matcha to marka założona przez japonkę Hitomi Saito. Matcha użyta do produkcji jest uprawiana na małych, rodzinnych, organicznych polach herbacianych w regionie Uji w Japonii. Oprócz samej matchy, możecie kupić akcesoria do jej parzenia, ręcznie robione ceramiczne czarki i herbaty zielone w pięknych opakowaniach.

Komentarze 1

  1. Konesso
    Reply

    Zazdrościmy pobytu w Malezji. Co do matchy to świetny sposób na pobudzenie w ciągu dnia. Kiedyś się spotkaliśmy nawet z sernikiem z jej dodatkiem 🙂 smakował naprawdę nieźle 🙂

    26 Listopad, 2018

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *