Kultura

Książki: Wakacje z niepokojem

Tekst: Gosia Walendowska

 

 

Lauren Groff, Floryda, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2019

Therese Bohman, O zmierzchu, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2019

 

Wydawnictwo Pauza przyzwyczaja nas do tego, że każda kolejna książka oficyny jest wyjątkowa. Świeża, intrygująca, ożywcza, niestroniąca od trudnych i drażliwych tematów i postaci.  Nie inaczej jest w przypadku dwu tytułów, o których poniżej.

Dwie Autorki – Therese Bohman ze Szwecji oraz Amerykanka  Lauren Groff kreują światy i postaci, o których trudno przestać myśleć na długo po odłożeniu przeczytanych książek. Karolina, główna bohaterka O zmierzchu, to wykształcona singielka „w średnim wieku”, profesorka sztuki. Piękna, ambitna. Właśnie zakończyła długi związek i przeprowadziła do mniejszego i brzydszego mieszkania w „gorszej” dzielnicy Sztokholmu. Pani Profesor próbuje na nowo poukładać sobie życie, szuka spełnienia w przelotnych romansach, lekturach, obowiązkach akademickich. Żadna z tych rzeczy nie przynosi jej jednak upragnionego zaspokojenia i spokoju. Karolina – z pozoru spełniona i zadowolona z siebie singielka, tak naprawdę jest kobietą samotną, przerażoną tą samotnością, nieumiejącą sobie z nią radzić. Ważnym dla postaci tłem jest środowisko akademicko-artystyczne, z którego Karolina się wywodzi – z jego poczuciem wyższości, brakiem moralności, oraz przekonaniem o własnej wyjątkowości. Bohaterka z jednej strony widzi i krytykuje, z drugiej nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. Dlatego też miota się między uczuciami, oczekiwaniami – swoimi i innych.

Floryda Lauren Groff  choć  na pierwszy rzut oka zupełnie inna, również kipi emocjami przede wszystkim niepokojem. I gdy u Bohman ten niepokój jest podskórny, trudny do nazwania i określenia, tak u Groff nabiera on mocy i kształtów. Raz są to postacie węży hodowanych przez męża-naukowca, innym razem – drugi człowiek.  Tytułowa Floryda to miejsce pełne zagrożeń, targane huraganami i upałami, przemocą i ludzkimi namiętnościami. Wszędzie czają się węże i inne dzikie zwierzęta, ale też ludzkie namiętności. Atmosfera jest duszna, gorąca, pełna napięcia i oczekiwania na wybuch. Bohaterkami opowiadań Groff są przede wszystkim kobiety pełne niepokoju o życie własne i własnych dzieci, o przyszłość. Tak jak u Bohman kobiety muszą we Florydzie liczyć tylko na siebie, są samotne i niespełnione, ale pomimo wszystko odważne i waleczne. Niepoddające się konwenansom czy oczekiwaniom.

Choć nie są to lektury łatwe i przyjemne – na letni relaks w hamaku – to może właśnie dlatego warto zabrać je na wakacyjny odpoczynek. Dla równowagi.

PS Wielkie brawa dla obu tłumaczek – Justyny Czechowskiej (O zmierzchu) i Dobromiły Jankowskiej (Floryda).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *