do góry

Maja i Marek, czyli Cable Power

Dziś parę słów o lampach. Maja i Marek Kostykiewiczowie opowiadają jak założyli Cable Power. Dziś ich produkty są w Polsce już znane, ale zaczynali dość dawno, kiedy minimalistyczne lampy nie miały u nas dobrej passy. Opowiedzcie o sobie i o Cable Power. Maja: Nieformalnie CablePower powstało już w 2009 roku, ale zanim do tego doszło przeszliśmy długą drogę. Jako dwoje architektów, na stałe pracujących w dużych korporacjach poszukiwaliśmy alternatywy dla pracy w biurze. Zawsze interesowały nas dobrze zaprojektowane przedmioty i ta zmiana skali od wielko-kubaturowych budynków do projektowania produktu była bardzo intrygująca. Zaczęliśmy od udziału w konkursach. Po pracy i w weekendy braliśmy udział w targach designu – Remade Market w Łodzi czy Arena Design w Poznaniu. Na początku sami produkowaliśmy zaprojektowane przez nas...

Continue reading

Hygge Miejsce – Lila kocha róż

Od jakiegoś czasu prawie wszyscy zwariowali na punkcie kwiatów. Tych doniczkowych i tych ciętych. Do łask wracają gatunki popularne w latach 80tych. Powstało parę fajnych miejsc, które trudno nazwać zwykłymi kwiaciarniami. Jedno z takich miejsc odwiedziłyśmy ostatnio. To Lila kocha róż w Krakowie. Lilę założyły dwie przyjaciółki - Joanna Helak i Joanna Szczepanik. Opowiedzcie nam coś o sobie. Joanna Sz.: Ja jestem z Krakowa. Tu studiowałam psychologię. Skończyłam też projektowanie wnętrz, bo ten temat również mnie interesował. Po studiach zaczęłam pracę w korporacji. Bardzo wcześnie wyprowadziłam się z domu. Mimo, że mieszkam w Krakowie od zawsze, to już w trakcie studiów podjęłam decyzję o wyprowadzce z domu rodzinnego. Nie chciałabym pracować w korporacji do końca życia, dlatego od dawna marzyłam o takim...

Continue reading

Monstery i kaktusy, czyli Vander Jewelry

Dziś wywiad z Martą z Vander Jewelry. Vander to ręcznie robiona biżuteria. Nam spodobały się małe broszki w minimalistycznych kształtach: kwadraty, trójkąty i kółeczka. Kto tworzy Vander? Skąd jesteście? Marta: Koncept marki Vander powstał w mojej głowie, ale nic by z tego nie wyszło bez wsparcia - zarówno emocjonalnego jak i graficznego - mojej drugiej połowy. Większość decyzji podejmujemy wspólnie i razem snujemy plany na rozwój firmy. Jesteśmy z Łodzi i cały czas mieszkamy tu, mimo krótkich przerw na studia za granicą. Miasto lubimy za możliwości rozwoju, za energię,  ale też za odbywające się tu eventy. Jesteśmy po studiach kulturoznawczych, więc cenimy sobie dostęp do wystaw, festiwali, wykładów i innych wydarzeń kulturalnych. Lubimy też ciche miejsca gdzie można się odciąć i zrelaksować. W Łodzi jest...

Continue reading

Hygge Miejsce – Drukarnia Kolory

Dziś Hygge wpada z wizytą do krakowskiej drukarni Kolory. Spotykam się z Marcinem Leszczyńskim. Marcin jest z Krakowa. Pomimo tego, że ma mnóstwo opowieści w zanadrzu, nie bardzo chce opowiadać o sobie. Cały czas podkreśla: Ale o tym nie pisz!. Skupiamy się więc na Kolorach. Dlaczego tu przyszliśmy? Drukarnia istnieje od 10 lat i jest zupełnie inna niż wszystkie znane mi drukarnie. Kolory mieszczą się w jednej z kamienic na krakowskim Podgórzu. Całe wnętrze wypełnione jest bardziej lub mniej odrestaurowanymi meblami z lat 60tych czy 70tych, maszynami drukarskimi z dawnych lat, dziesiątkami farb i wzorników papierów. Co robiłeś przed Kolorami? Marcin: Zanim powstały Kolory szukałem szczęścia. Po odpowiedzi na to pytanie postanawiam jednak trzymać się tematu drukarni.     OK. To jak powstały Kolory? Marcin: Było nas trzech...

Continue reading

Hop Design, czyli Kinga i Konrad

Lubimy polskie, dobre produkty. Kolejna marka, o której piszemy to marka nie tylko polska, ale i krakowska. Markę Hop Design tworzą Kinga Chmielarz i Konrad Hulak. Oboje poszukują w  polskich tradycjach projektowania i sięgają po usługi zanikających zawodów. My lubimy ich pościele, jak mówi Kinga: skoro w pościeli spędzasz 1/3 życia, to ta pościel musi być dobra. Kim jesteście? Skąd się wzięliście w Krakowie? Kinga: Ja jestem z Krakowa. Tu się urodziłam i tu studiowałam wzornictwo na Akademii Sztuk Pięknych. Moja rodzina od pokoleń mocno związana jest z tworzeniem i sztuką. Konrad: Ja mieszkam w Krakowie od 16 lat. Ukończyłem dziennikarstwo na UJ, ale zawsze interesowałem się marketingiem i sprzedażą. Po tym jak poznałem Kingę, postanowiliśmy połączyć siły i założyć własną firmę, gdzie będziemy projektować, produkować i...

Continue reading

Glyk Company – świece w szkle

Dziś parę pytań do Ani Gąsior i Wojtka Głyka z Glyk Company  Glyk to zapachowe świece z wosku sojowego, w szklanych słojach, wykonane ręcznie przy użyciu ekologicznych składników. Skąd jesteście? Gdzie żyjecie? Wojtek: Pochodzimy ze Śląska, z Mysłowic. Obecnie większość czasu spędzamy w Busko Zdroju, gdzie mamy pracownię. Czym zajmowaliście się przed Glykiem? Ania: Przez ostatnie 10 lat mieszkaliśmy w Wielkiej Brytanii. Był to dla nas ważny i ciekawy okres. Czas spędzony tam wiele nas nauczył. Przez ten okres robiliśmy tam najróżniejsze rzeczy. Studiowaliśmy. Ja - psychologię, Wojtek - fotografię.  Jednocześnie pracowaliśmy. Wojtek w firmie zajmującej się elektryką, co wiązało się z wyjazdami w różne zakątki świata. Ja większość czasu spędzałam w Londynie, gdzie pracowałam z osobą z autyzmem. To zajęcie z pewnością zmieniło moje...

Continue reading

Hygge Miejsce – O Jeju

Jeju to nowy krakowski sklep przy ulicy Miodowej z naturalnymi, w dużej części azjatyckimi kosmetykami. Sklep jakiego nie ma nigdzie indziej. Wygląda jak bombonierka pełna słodkich czekoladek. Do dziewczyn z Jeju wpadamy parę dni po otwarciu. Jeju prowadzą przyjaciółki - Roksana Patrzałek i Mania Bień. Jak mówią, jest to miejsce od dziewczyn dla dziewczyn. Opowiedzcie coś o sobie. Roksana: W Krakowie mieszkam od czasów liceum. Studiowałam  architekturę we Wrocławiu. Po studiach spontanicznie wróciłam do Krakowa, ponieważ dostałam staż w biurze architektonicznym. Tam też poznałam Manię. Mania: Ja jestem z Krakowa. Wiele lat temu wyjechałam, studiowałam za granicą. W sumie do Krakowa wróciłam przez przypadek. Tak jak Roksana, studiowałam architekturę. Zaczełam w Korei Południowej, a skończyłam w Holandii. Nie bardzo chciałam wracać do Krakowa, ale...

Continue reading

Kasia i Kuba, czyli KABAK

Kto tworzy KABAK? Skąd jesteście? Kasia: KABAK na początku tworzyliśmy we dwójkę: ja i Kuba. Od jakiegoś czasu było to dla nas trudniejsze, więc kilkoro naszych przyjaciół dołączyło do nas i pracujemy razem. Jesteśmy z Warszawy. Kochamy nasze miasto. Tu było nam dane się wychowywać i darzymy je wielkim sentymentem. To tutaj żyją wszyscy nasi przyjaciele i rodzina, a to oni są dla nas najważniejsi. Czym zajmujecie się w KABAKu? Kuba: Ja skończyłem studia związane z ekonomią. Moja praca, to ta nudniejsza strona KABAKa. Kasia skończyła wzornictwo przemysłowe i to ona od A do Z odpowiada za wygląd produktów. Cała estetyczna część naszej marki, to jej działka.  KABAK to nasza praca na pełen etat. Poświęcamy się temu od rana do wieczora.   Skąd pomysł na...

Continue reading

Hygge Odwiedziny – Marysia i Artur

Dziś Hygge wpada do Artura i Marysi. Oboje znam i bardzo lubię! Przez jakiś czas wspólnie pracowaliśmy, a teraz czasem bujamy się razem po mieście. Mieszkają na krakowskim Zabłociu od prawie dwóch lat.  Marysia serwuje nam herbatę i ciasto, a Artur kawę! Skąd jesteście? Marysia: Jestem z Krakowa. Wychowałam się na Kurdwanowie. Mieszkaliśmy w małym mieszkaniu. Później przenieśliśmy się do domu na Klinach. Ale nigdy nie byłam związana z domem rodzinnym jeśli chodzi o wystrój lub estetykę. Mamy z mamą odmienne gusty i nie mogłam się doczekać, aż urządzę swoje mieszkanie. Artur: Ja jestem z Tarnowa. Tam mieszkałem do czasu, kiedy przyjechałem do Krakowa na studia. Tak jak Marysia, studiowałem architekturę. Poznaliśmy się na studiach.     Jak trafiliście do tego mieszkania? Marysia: Mieszkanie wybrałam częściowo ze...

Continue reading

Hygge recenzja – Ida Linde

 Ida Linde, Jeśli o tobie zapomnę, stanę się kimś innym; Poleciały w kosmos,  wydawnictwo LOKATOR Relacja wnuczki i dziadka rozgrywająca się na przestrzeni lat. Taka sama relacja matki i dwu córek. Ida Linde, szwedzka pisarka znana polskim czytelnikom dzięki świetnym tłumaczeniom Justyny Czechowskiej oraz wydawnictwu LOKATOR tworzy swoje literackie historie bardzo oszczędnie. Ogranicza ilość bohaterów do niezbędnego minimum, nie rozbudowuje narracji, pisze oszczędnym językiem. Nie znaczy to jednak, że jest nudno. Wręcz odwrotnie. Ale po kolei. Wydane w 2015 r. Jeśli o tobie zapomnę, stanę się kimś innym to, jak już wspomniałam, poetycka opowieść o relacji dziadka i wnuczki. Relacji, w której to najpierw dziadek opiekuje się dorastającą dziewczynką, jest jej przewodnikiem – uczy świata i ludzi, by z biegiem lat stać się...

Continue reading