do góry

Hygge ceramika: Lamabo

Lubimy ceramikę i lubimy psy. Także nie było opcji, żebyśmy nie polubili kubków Azorków. Maja Łaboszewska z Lamabo ręcznie wykonuje kubki, miski i doniczki dla miłośników zwierzaków. Opowiedz troszkę o sobie. Maja: Pochodzę i obecnie żyję w Łodzi. Moja pracownia znajduje się kawałek dalej, bo w Aleksandrowie Łódzkim - małym mieście graniczącym z Łodzią. Zawsze z przyjemnością wracam do mojego rodzinnego miasta z różnych względów, głównie dlatego że można tu nadal odnaleźć odrobinę spokoju, nie panuje jeszcze tak wielki pośpiech. Czym zajmowałaś się do tej pory i co robisz teraz? Maja: Ceramiką zajmuję się ponad dwa lata w rozbiciu czasowym. Miałam dłuższą przerwę ze względu na pobyt za granicą, ale od stycznia zeszłego roku wkładam 100% energii w działania związane z Lamabo. Wcześniej moje zajęcie nie...

Continue reading

Dla zdrowych i chorych, czyli Pan Tu Nie Stał

Dziś trochę o Pan Tu Nie Stał. Pewnie ich znacie, ale my mieliśmy okazję pogadać z Justyną i Maćkiem, "spółką małżeńską", która stworzyła to cudo. Zaczęli od prowadzenia bloga promującego polskie wzornictwo. Początkowo w asortymencie PTNS były wyłącznie t-shirty z nadrukami, później jak mówią : "poszerzyli ofertę o inne głupie głupoty i durne durnoty". PTNS to firmą w 100% łódzka. Prawie cały asortyment jest produkowany w Łodzi. Kto stoi za Pan tu nie stał? Skąd jesteście? Maciek: Pan tu nie stał to tzw. firma rodzinna, tworzymy ją ja - Maciek Lebiedowicz i Justyna Burzyńska -Lebiedowicz. Jesteśmy małżeństwem. Justyna: Jak zakładaliśmy PTNS byliśmy parą. Jesteśmy z Łodzi, chociaż Maciek to "ludność napływowa" - pochodzi z Zamościa. Przyjechał do Łodzi na studia. Zanim Pan...

Continue reading

Jakub, Jędrek i Konrad, czyli Pilgrim Motorcycles

Trzech chłopaków po ASP i motocykle. Odwiedzamy miejsce przedziwne i fascynujące, ciekawe estetycznie, choć ukryte w starych, zniszczonych pomieszczeniach magazynów kolejowych. Miejsce wypełnione przeróżnymi przedmiotami: czaszkami, dziesiątkami narzędzi, starociami, no i przede wszystkim motocyklami. Znajdziemy tu też na przykład, uwaga: gigantyczny posąg Maryi. Jakub Kijowski, Jędrzej Hechłacz i Konrad Kaleta tworzą Pilgrim Motorcycles. Od jakiegoś czasu mają w Krakowie swoją nową miejscówkę i tam tworzą customowe motocykle.  Opowiedzcie coś o sobie chłopaki. Konrad: Ja pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego. Z małej wioski. Wszyscy poznaliśmy się w Krakowie na studiach. Na ASP na kierunku rzeźby. Zaczęliśmy coś razem robić w pracowni rzeźbiarskiej. Po jakimś czasie potrzeba nam było miejsca bardziej autonomicznego, prywatnej przestrzeni. Po jakimś czasie przerodziło się to w pasję do motocykli, w...

Continue reading

Jagoda i Paulina, czyli Joy in me

Dziś trochę o naszym najnowszym odkryciu. O matach do jogi Joy in me, które są zupełnie inne niż to co znałyśmy do tej pory. Mają cudowne wzory i kolory. Rozmawiamy z Pauliną i Jagodą, założycielkami marki. Opowiedzcie coś o sobie. Paulina: Przede wszystkim jesteśmy przyjaciółkami i można powiedzieć, że połączyła nas Warszawa, bo to tu się poznałyśmy choć żadna z nas nie pochodzi z tego miasta. Mamy za sobą wspólne wynajmowanie mieszkania, nie jedne szalone wakacje i pracę dla tych samych pracodawców. Od zawsze przewijał się w naszych rozmowach temat wspólnego biznesu, szukałyśmy tylko odpowiedniego momentu. Mój urlop macierzyński i wyjazd Jagody do Szwajcarii pozwolił w końcu na znalezienie czasu na rozpoczęcie projektu Joy in me. Smiało możemy powiedzież, że ten rok...

Continue reading

Hygge Recenzja – Totalnie nie nostalgia

Totalnie nie historia z przeszłości. Wanda jest najstarsza z czworga rodzeństwa. Razem z rodzicami – matką, ziemianką z Kresów, wywodzącym się z chłopstwa ojcem oraz trzema młodszymi siostrami mieszka w powojennym Szczecinie. Jak sama mówi – było to dzieciństwo katolickie, patriarchalne i pe-er-elowskie, czyli depresyjno-opresyjno-represyjne, całkiem banalne w temacie. Wanda – obecnie Hagedorn jest zarazem autorką i narratorką powieści graficznej-pamiętnika „Totalnie nie nostalgia”, narysowanej przez Jacka Frąsia. „Nie nostalgia” to intymny zapis historii dorastania dziewczynki w powojennym społeczeństwie, w którym to dziewczynki powinny być skromne i grzeczne. W tym konkretnym wypadku skromność oznacza uległość wobec mężczyzn, zgodę na przemoc fizyczną i psychiczną – także molestowanie seksualne. Opowieść Hagedorn to historia zmagania się z ojcem-tyranem, który chętnie znęca się nad żoną i córkami,...

Continue reading

Ania i Ania, czyli Pandamito

Dwie dziewczyny i papier techniczny przywieziony z podróży. Anna Słowińska i Anna Ciupryk prowadzą Pandamito. Projektują torby i akcesoria z papieru impregnowanego polipropylenem. Opowiedzcie trochę o sobie. Ania S.: Jestem z Lublina, do Krakowa przyjechałam na studia. Skończyłam Animację Kultury i Dziennikarstwo Multimedialne. Decyzja o wyprowadzce do Krakowa, to był bardzo dobry wybór, kocham to miasto. Ania C.: Jestem z Tarnowa. W Krakowie zdawałam na ASP. Po pierwszym roku zrobiłam sobie przerwę i zaczęłam zajmować się charakteryzacją. Zaczęło się od robienia makijaży koleżankom. W międzyczasie kończyłam studium kosmetologii, moja nauczycielka uwierzyła we mnie i zaczęłam brać udział w konkursach. Te konkursy to była taka moja mała terapia, bo strasznie nie lubiłam wystąpień publicznych. Pracowałam przez kilka lat na planach zdjęciowych i filmowych. W...

Continue reading

Maja i Marek, czyli Cable Power

Dziś parę słów o lampach. Maja i Marek Kostykiewiczowie opowiadają jak założyli Cable Power. Dziś ich produkty są w Polsce już znane, ale zaczynali dość dawno, kiedy minimalistyczne lampy nie miały u nas dobrej passy. Opowiedzcie o sobie i o Cable Power. Maja: Nieformalnie CablePower powstało już w 2009 roku, ale zanim do tego doszło przeszliśmy długą drogę. Jako dwoje architektów, na stałe pracujących w dużych korporacjach poszukiwaliśmy alternatywy dla pracy w biurze. Zawsze interesowały nas dobrze zaprojektowane przedmioty i ta zmiana skali od wielko-kubaturowych budynków do projektowania produktu była bardzo intrygująca. Zaczęliśmy od udziału w konkursach. Po pracy i w weekendy braliśmy udział w targach designu – Remade Market w Łodzi czy Arena Design w Poznaniu. Na początku sami produkowaliśmy zaprojektowane przez nas...

Continue reading

Hygge Miejsce – Lila kocha róż

Od jakiegoś czasu prawie wszyscy zwariowali na punkcie kwiatów. Tych doniczkowych i tych ciętych. Do łask wracają gatunki popularne w latach 80tych. Powstało parę fajnych miejsc, które trudno nazwać zwykłymi kwiaciarniami. Jedno z takich miejsc odwiedziłyśmy ostatnio. To Lila kocha róż w Krakowie. Lilę założyły dwie przyjaciółki - Joanna Helak i Joanna Szczepanik. Opowiedzcie nam coś o sobie. Joanna Sz.: Ja jestem z Krakowa. Tu studiowałam psychologię. Skończyłam też projektowanie wnętrz, bo ten temat również mnie interesował. Po studiach zaczęłam pracę w korporacji. Bardzo wcześnie wyprowadziłam się z domu. Mimo, że mieszkam w Krakowie od zawsze, to już w trakcie studiów podjęłam decyzję o wyprowadzce z domu rodzinnego. Nie chciałabym pracować w korporacji do końca życia, dlatego od dawna marzyłam o takim...

Continue reading

Monstery i kaktusy, czyli Vander Jewelry

Dziś wywiad z Martą z Vander Jewelry. Vander to ręcznie robiona biżuteria. Nam spodobały się małe broszki w minimalistycznych kształtach: kwadraty, trójkąty i kółeczka. Kto tworzy Vander? Skąd jesteście? Marta: Koncept marki Vander powstał w mojej głowie, ale nic by z tego nie wyszło bez wsparcia - zarówno emocjonalnego jak i graficznego - mojej drugiej połowy. Większość decyzji podejmujemy wspólnie i razem snujemy plany na rozwój firmy. Jesteśmy z Łodzi i cały czas mieszkamy tu, mimo krótkich przerw na studia za granicą. Miasto lubimy za możliwości rozwoju, za energię,  ale też za odbywające się tu eventy. Jesteśmy po studiach kulturoznawczych, więc cenimy sobie dostęp do wystaw, festiwali, wykładów i innych wydarzeń kulturalnych. Lubimy też ciche miejsca gdzie można się odciąć i zrelaksować. W Łodzi jest...

Continue reading

Hygge Miejsce – Drukarnia Kolory

Dziś Hygge wpada z wizytą do krakowskiej drukarni Kolory. Spotykam się z Marcinem Leszczyńskim. Marcin jest z Krakowa. Pomimo tego, że ma mnóstwo opowieści w zanadrzu, nie bardzo chce opowiadać o sobie. Cały czas podkreśla: Ale o tym nie pisz!. Skupiamy się więc na Kolorach. Dlaczego tu przyszliśmy? Drukarnia istnieje od 10 lat i jest zupełnie inna niż wszystkie znane mi drukarnie. Kolory mieszczą się w jednej z kamienic na krakowskim Podgórzu. Całe wnętrze wypełnione jest bardziej lub mniej odrestaurowanymi meblami z lat 60tych czy 70tych, maszynami drukarskimi z dawnych lat, dziesiątkami farb i wzorników papierów. Co robiłeś przed Kolorami? Marcin: Zanim powstały Kolory szukałem szczęścia. Po odpowiedzi na to pytanie postanawiam jednak trzymać się tematu drukarni.     OK. To jak powstały Kolory? Marcin: Było nas trzech...

Continue reading