do góry

Hygge Miejsce: Raw Nest

Dziś będzie zdrowo. Odwiedzamy Raw Nest i Asię Berezę - serce i mózg tego miejsca. Raw Nest to krakowska miejscówka, w której możecie napić się soków, smothies i mlek roślinnych. Wszystko z pełnowartościowych produktów, pełne przypraw, aromatów, witamin i minerałów. Opowiedz nam co nieco o sobie i Raw Nest Asia: Całe życie jestem związana z Krakowem - tu się urodziłam, wychowałam, studiowałam. Jednak specjalne miejsce w moim sercu zajmuje Vancouver. Spędziłam tam wakacje i mieszkałam po studiach. Przede wszystkim tam mieszka moja rodzina, która zainspirowała mnie do zmian żywieniowych. Pomysł na Raw Nest i jego realizacja to moja sprawka. Jednak ostatecznego efektu nie osiągnęłabym bez osób, które wspierają mnie w wysiłkach - dietetyka, który czuwa, aby wszystkie napoje były optymalnie połączone pod...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Gabi i Paweł

Dziś odwiedzamy mieszkanie w przepięknej kamienicy przy krakowskim Starym Kleparzu. Mieszkanie, w którym już po przekroczeniu progu czuje się, że dobrze się w nim żyje. Jest przestronne, pełne światła. To jedno z najprzyjemniejszych mieszkań w jakim byłam. Mieszkają tu Gabi Malacha, Paweł Śmietanka i ich trzynastomiesięczne bliźniaczki Ida i Pola, plus dwa koty: Beton i Joda. Podczas naszej wizyty Ida postawiła swoje pierwsze, samodzielne kroki, co wprawiło ją w niemały zachwyt. Gabi obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Z zawodu oboje są projektantami. Skąd jesteście? Gabi: Jestem z Rzeszowa, tak jak Paweł. W Krakowie mieszkam około 11 lat. Studiowałam wzornictwo na ASP. Z Pawłem poznaliśmy się dopiero w Krakowie, choć okazało się, że nasze babcie i mamy mieszkały przez lata na tej samej ulicy. Były...

Continue reading

Hygge Kosmetyki: Jan Barba

Markę Jan Barba tworzy para: Marta i Bartek. Poznali się na kursie włoskiego. Bartek od paru lat interesował się tworzeniem kosmetyków, Marta dołączyła i zajęła się oprawą graficzną. Oboje podkreślają, że przyświecają im trzy ideały: szczerość - skład produktów opisywany jest zgodnie z prawdą, prostota - skład kosmetyków jest prosty oraz dostępność - chcą dostarczać luksusowych produktów w uzasadnionej cenie. Kto tworzy markę? Kim jesteście? Marta: Ja pochodzę z małego miasta na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Od pięciu lat mieszkam w Warszawie. Warszawę uwielbiam za jej historię, za to, że wciąż potrafi mnie zaskoczyć swoim urokiem, czasami za to, że jest taka niejednolita i jednak daje namiastkę światowego życia. Czasem sprawia, że trudno mi zwolnić, myślę, że trochę do siebie pasujemy. Bartek: Ja pochodzę z...

Continue reading

Hygge Miejsce: Mama i córka, czyli Ranny Ptaszek

Dziś wpadamy z wizytą do Rannego Ptaszka - nowego baru śniadaniowego w Krakowie, przy ulicy Augustiańskiej 5. Istnieje od paru tygodni, a  już wszyscy o nim mówią. To miejsce prowadzone przez mamę i córkę, Kasię i Zosię Pilitowskie. Mamę Kasię Pilitowską, odwiedzaliśmy już kiedyś w jej domu. Ranny Ptaszek jest mały i przytulny. Dwa stoliki, dwa parapety i 18 miejsc siedzących. Z okien widok na kościół św. Katarzyny i niebo nad krakowskim Kazimierzem. Opowiedz coś o sobie Zosiu. Zosia: Wychowałam się w Krakowie. Wcześniej byłam barmanką, kelnerką. W dużej mierze w była to praca w nocy, czasami po kilkanaście godzin. Gdzieś tam, na dnie serca cały czas drzemało marzenie, żeby gotować. Spędzanie czasu z mamą zawsze wyglądało podobnie. Siedziałam u niej w kuchni...

Continue reading

Hygge Rzecz: Pod znakiem bawoła, czyli Bovem

Kwiatki, kwiatki, kwiatki. Mam ich dużo, a nie umiem przestać znosić nowych egzemplarzy do domu. Jedyna rozsądna myśl jaka przychodzi mi go głowy i działa na moją obronę, to krakowski smog. Kwiaty, a szczególnie pewne ich gatunki, pomagają oczyścić powietrze. Najlepiej sprawdza się podobno skrzydłokwiat, filodendron i zwykły bluszcz pospolity. Wraz z nowymi kwiatami do domu taszczę nowe donice, kwietniki, szklane naczynia i wszystko w czym można trzymać rośliny. To sprawiło, że trafiłam na Bovem. Bovem produkuje śliczne rdzawe donice, piękne szklane pojemniki, w których można trzymać sukulenty i różnego rodzaju butelki z ekologicznego szkła. Bovem prowadzi małżeństwo, które postanowiło zmienić swoje życie. Wydaje się, że całkiem dobrze przemyśleli to, co chcą robić i na czym im zależy. Działają zgodnie ze...

Continue reading

Hygge Rzecz: Grafiki Olgi Szczechowskiej

Olga Szczechowska to ilustratorka i malarka, której minimalistyczne grafiki i kolaże totalnie nas urzekły. Piękne kolory i kształty! Skąd jesteś? Gdzie mieszkasz? Olga: Urodziłam i wychowałam się w Radomiu. Na studia wyjechałam do Torunia. Teraz mieszkam i pracuję w Warszawie. W Toruniu studiowałam malarstwo i kulturoznawstwo. Teraz głównie tworzę. Zajmuję się malarstwem, ilustracją, robię kolaże. Prowadzę również warsztaty artystyczne dla dzieci. Jak pracujesz? Skąd czerpiesz inspiracje? Olga: Zależnie od potrzeb. Ilustracje robię w programach graficznych, a kolaże całkiem analogowo, czyli wycinam i naklejam. Nie zabrzmi to oryginalnie, ale inspiracje czerpię ze wszystkiego. Dość uważnie obserwuję otoczenie, miasto, architekturę, zieleń wokół nas, różne detale. Inspiracją może być lampka stojąca na stole czy zdjęcie zobaczone na Instagramie. Myślę, że spory wpływ na to co robię ma...

Continue reading

Hygge Odwiedziny: Marta Sputo

Nasze kolejne Hygge Odwiedziny to mieszkanie na Krakowskim Zabłociu. Odwiedzamy Martę Sputo - fotografkę. Towarzyszy nam najspokojniejszy mikro - pies Lucynka, która trafiła do Marty i jej męża Tymka dwa lata temu. Piesek nie miał domu, Marta nie planowała mieć psa, ale został i wszyscy są szczęśliwi. Opowiedz trochę o sobie, skąd jesteś? Od kiedy mieszkasz w Krakowie? Marta: Jestem z Jędrzejowa. Tam się wychowałam. Ale już podczas pierwszej szkolnej wycieczki do Krakowa poczułam, że to będzie moje ulubione miejsce na ziemi i przyszły dom. Przyjechałam tu na studia. Zawsze byłam duszą artystyczną, ale z tyłu głowy była myśl, że życie artysty, szczególnie w Polsce nie jest łatwe. W dzieciństwie chciałam być archeologiem. Całe moje dorastanie to była bitwa między byciem kreatywnym,...

Continue reading

Hygge rzecz: Kwietnik – powieś sobie paprotkę

Dziś kolejny raz o kwiatach, a właściwie o tym w czym je trzymać. Kwietnik to marka, która powstała z myślą o miłośnikach doniczkowych kwiatów. Za projekt, wykonanie i promocję odpowiedzialne są trzy osoby: Mateusz Gryzło, Piotr Kowalczyk i Katarzyna Dobosz. Wszyscy skupiają się raczej na tym, by pojedynczy produkt był wykonany z sercem, niż na masowej produkcji. Kim jesteście, od kiedy działacie razem? Kasia: Cała nasza trójka pochodzi z różnych miejscowości z południa Polski. Chłopaki przyjaźnią się od czasów szkoły, obydwoje uczęszczali do szkoły artystycznej. Ja dokoptowałam do nich trochę później. We troje dwa lata temu przez zupełny przypadek zaangażowaliśmy się w reaktywację kwietników z czasów PRLu. Wspólnie, przy Kwietniku działamy od końca 2015 roku. Biznesy bywają kapryśne, zwłaszcza jeżeli są...

Continue reading

Hygge ceramika: Lamabo

Lubimy ceramikę i lubimy psy. Także nie było opcji, żebyśmy nie polubili kubków Azorków. Maja Łaboszewska z Lamabo ręcznie wykonuje kubki, miski i doniczki dla miłośników zwierzaków. Opowiedz troszkę o sobie. Maja: Pochodzę i obecnie żyję w Łodzi. Moja pracownia znajduje się kawałek dalej, bo w Aleksandrowie Łódzkim - małym mieście graniczącym z Łodzią. Zawsze z przyjemnością wracam do mojego rodzinnego miasta z różnych względów, głównie dlatego że można tu nadal odnaleźć odrobinę spokoju, nie panuje jeszcze tak wielki pośpiech. Czym zajmowałaś się do tej pory i co robisz teraz? Maja: Ceramiką zajmuję się ponad dwa lata w rozbiciu czasowym. Miałam dłuższą przerwę ze względu na pobyt za granicą, ale od stycznia zeszłego roku wkładam 100% energii w działania związane z Lamabo. Wcześniej moje zajęcie nie...

Continue reading

Dla zdrowych i chorych, czyli Pan Tu Nie Stał

Dziś trochę o Pan Tu Nie Stał. Pewnie ich znacie, ale my mieliśmy okazję pogadać z Justyną i Maćkiem, "spółką małżeńską", która stworzyła to cudo. Zaczęli od prowadzenia bloga promującego polskie wzornictwo. Początkowo w asortymencie PTNS były wyłącznie t-shirty z nadrukami, później jak mówią : "poszerzyli ofertę o inne głupie głupoty i durne durnoty". PTNS to firmą w 100% łódzka. Prawie cały asortyment jest produkowany w Łodzi. Kto stoi za Pan tu nie stał? Skąd jesteście? Maciek: Pan tu nie stał to tzw. firma rodzinna, tworzymy ją ja - Maciek Lebiedowicz i Justyna Burzyńska -Lebiedowicz. Jesteśmy małżeństwem. Justyna: Jak zakładaliśmy PTNS byliśmy parą. Jesteśmy z Łodzi, chociaż Maciek to "ludność napływowa" - pochodzi z Zamościa. Przyjechał do Łodzi na studia. Zanim Pan...

Continue reading